Plaża, morze, ocean, basen…tak, wreszcie długo wyczekiwany urlop.

Piwo, wino, kolorowy drink…tak, wreszcie można się odstresować.

Wakacje w Polsce się już skończyły, w Europie, w niektórych miejscach sezon nadal trwa.
Nie będę ci jednak opowiadać o przyjemnościach, ani o wypoczynku w cieplejszych krajach Europy.
Opowiem o czymś uciążliwym dla nas kobiet. Szczególnie uciążliwym w czasie wakacyjnym.
Bardzo często wakacje sprzyjają nieprzyjemnym infekcjom układu moczowego. ZUM czyli zakażenie układu moczowego – to na nie niestety jesteśmy bardziej podatne niż mężczyźni.
W związku z tym chciałabym poruszyć pewien bardzo ważny problem. Problem, o którym możesz nie wiedzieć, a farmaceuci w aptekach nie zawsze mówią.

Zapraszam do lektury!

Gdy dopadnie nas ZUM, ratujemy się nią często, gdyż jest dostępna bez recepty.
Kompletując wakacyjną apteczkę, zazwyczaj o niej pamiętamy.
I nie mam na myśli herbatki z żurawiny.

Furagina.

Furazydyna.

Znasz, prawda?

Furagina jest chemioterapeutykiem, działającym przeciwbakternie. Jest wskazana w leczeniu ostrych i przewlekłych niepowikłanych zakażeń dolnych dróg moczowych, a to, że nie potrzebujemy wizyty u lekarza, by ją kupić, czyni ją bardzo atrakcyjnym kąskiem (jeżeli wypada mi tak powiedzieć o jakimkolwiek leku).
Chciałabym ci powiedzieć o pewnej interakcji.

Interakcji furaginy z alkoholem.

Czy w aptece ktoś ci o niej powiedział?

Jeżeli nie, przeczytaj uważnie i zapamiętaj!

Wiadomym jest, że leków nie powinno mieszać się z alkoholem. Jako farmaceuta takie stanowisko uważam za jedyne właściwe. Stanowisko stanowiskiem, a na urlopie życie płynie innym torem. Często przymykasz oko na to, na co w życiu codziennym sobie nie pozwalasz.
Wyobraź sobie, że jesteś na wymarzonych wakacjach, dopadło cię ZUM, zażyłaś w związku z tym furaginę. Ponieważ jesteś na wakacjach…to co?

Lampeczka wina, tylko malutka! Do kolacji! Napewno nie zaszkodzi, myślisz sobie.

Nic bardziej mylnego!

Zaszkodzi.

Furagina w połączeniu z alkoholem może dać reakcję disulfiramową.
Co to takiego?
W prawidłowych warunkach alkohol etylowy przekształca się w aldehyd octowy, a ten następnie w kwas octowy. Ten natomiast rozkładany jest do dwutlenku węgla i wody.

Wygląda to tak:


Tak właśnie, mówiąc kolokwialnie, trzeźwiejemy.
Furagina ten proces zakłóca i hamuje reakcję w tym miejscu:


Alkohol przekształci się w aldehyd octowy, jednak w kwas octowy już nie. Aldehyd jest około 30 razy bardziej toksyczny dla organizmu ludzkiego niż sam alkohol. To on odpowiada za to, jak się czujemy na tzw. “kacu”.
Aldehyd gromadzi się w naszym organizmie, powodując objawy zatrucia alkoholowego.

  • Nudności
  • wymioty
  • przyspieszone bicie serca
  • zaczerwienienie twarzy
  • nadmierna potliwość
  • spadek ciśnienia tętniczego

Nie brzmi wesoło prawda?
Wypicie więc malutkiego “tylko jednego” drinka może nam poważnie zaszkodzić i nieźle nabałaganić.

A czy ty masz jakieś doświadczenia z nieprzyjemnymi skutkami interakcji leku? Jeśli tak, zapraszam do komentowania. Jeżeli masz jakieś pytania odnośnie powyższych informacji lub poprostu chcesz się podzielić przemyśleniami, zapraszam do komentowania. Możesz również wysłać do mnie prywatną wiadomość. Mojego maila znajdziesz w zakładce KONTAKT.

 

E Jull

 

 

 

 

Wszystkie wskazówki zawarte na tych stronach są podane jedynie w celach informacyjnych. Pod żadnym pozorem nie traktuj informacji zawartych na tej stronie internetowej jako odpowiednika porady medycznej. W razie wątpliwości skontaktuj się ze swoim lekarzem.